Rewolucja w odpadach

Tak jak ostrzegaliśmy, ciągły wzrost kosztów gospodarowania odpadami w Polsce sprawił, że stawki za odpady muszą się zmienić i dostosować do aktualnej sytuacji w branży. Wielokrotnie apelowaliśmy do Rządu i ustawodawców za pośrednictwem zrzeszeń samorządowych o podjęcie działań systemowych w tej sprawie, ale efekt jest tylko taki, że każdy poszczególny samorząd już zmienił stawki, albo dopiero to go czeka. Polskie prawo wymaga od samorządów, aby ustalały tak zbilansowane stawki tzw. opłat śmieciowych, żeby w pełni pokrywały wydatki budżetowe na odbiór i zagospodarowanie odpadów. To bardzo ważne, ponieważ z założenia system ma być w pełni samofinansujący się, czyli wszelkie wpływy z opłaty muszą być wydatkowane tylko na ten cel, który przy okazji nie może być finansowany z innych źródeł gminy. Z tego wynika, że pod żadnym pozorem samorząd nie ma możliwości zarabiania na odpadach – mówi Grzegorz Kubiak, sekretarz Gminy Mielno.

Jak się okazało, system naliczania opłaty za odpady w oparciu o zużycie wody jest skuteczny, dlatego zdecydowano się przy nim pozostać. Większość ekspertów zauważa, że takie rozwiązanie najlepiej odzwierciedla liczbę osób zamieszkujących nieruchomość. Z tego powodu coraz więcej samorządów wprowadza właśnie taki przelicznik, czego przykładem jest np. Warszawa, w której od grudnia 2020 r. opłata śmieciowa naliczana będzie w identyczny sposób.

Sposób liczenia opłat

Podstawowa stawka za odbiór odpadów za 1 m3 zużycia wody bytowej będzie wynosić 8,45 zł (przy maksymalnej możliwej stawce wynoszącej 12,73 zł). W przypadku nieruchomości, której właściciel nie wypełnia obowiązku zbierania odpadów komunalnych w sposób selektywny, zgodnie z przepisami stawka musi być wyższa i wyniesie 16,90 zł. Jak zauważa Robert Pyć, kierownik Referatu Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Mielnie, ustawodawca przewidział, że zwiększona stawka może stanowić maksymalnie 4-krotność stawki podstawowej, lecz analizy pozwoliły przyjąć znacznie korzystniejszą dla mieszkańców, dwukrotnie niższą opłatę.

Częściowe zwolnienie z opłaty

Rada Gminy wprowadziła też częściowe zwolnienie z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi, kompostującymi bioodpady stanowiące odpady komunalne w kompostowniku przydomowym. Zwolnienie wynosić będzie 0,45 zł za każdy 1 m3 zużytej wody. W ten sposób działania proekologiczne pozwolą mieszkańcom sporo zaoszczędzić.

Galopujące ceny za odpady

Wprowadzone w latach 2017-2019 zmiany w ustawie o odpadach spowodowały gwałtowny wzrost cen na rynku gospodarki odpadami. Do najistotniejszych czynników kształtujących podwyżki w Polsce zalicza się m.in. kosztowny system segregacji, rządową taryfę ulgową dla producentów opakowań, wzrost opłaty środowiskowej, podwyżki cen energii elektrycznej, restrykcyjne przepisy dla firm zajmujących się odpadami, czy wzrost kosztów składowania śmieci. Wszystko to odbija się na mieszkańcach, którzy muszą coraz więcej płacić za odbiór odpadów.

Porównanie stawek do innych samorządów

Stawki w samorządach są w różnym czasie na bieżąco aktualizowane (niestety wyłącznie drożeją), ale na podstawie dostępnych danych porównaliśmy, jak kształtują się koszty w gminach, które rozliczają wywóz odpadów na podstawie zużycia wody:

Zróżnicowanie cen w poszczególnych jednostkach samorządu terytorialnego wynika najczęściej z odmiennych uwarunkowań przestrzennych. Jednak porównując stawki uchwalone w Gminie Mielno do średniej, widać ewidentnie, że opłaty w naszej gminie będą niższe od średniej stawki.

Wizja na przyszłość

Każdy samorząd w Polsce zmaga się z problemami niedoskonałości ustrojowego systemu odbioru odpadów. Przez to stawki opłat za śmieci rosną o kilkadziesiąt, czy kilkaset procent i prawdę mówiąc, trudno znaleźć jakiś pozytyw na przyszłość. Sytuacja zmienia się dynamicznie, przez co uchwalane przez samorządy stawki czasem już po niedługim czasie stają się nieaktualne, a to rodzi ryzyko niewywiązywania się z ustawowego obowiązku samofinansowania się systemu. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że brak rozwiązań systemowych w Polsce przyczynia się do szalejących cen w gospodarce odpadami. Obserwując to, co działo się dotychczas, najlepszym rozwiązaniem wydaje się uchwalanie stawek na możliwie najkrótszy okres, dzięki czemu będzie można na bieżąco analizować zbilansowanie lokalnego systemu gospodarowania odpadami i relatywnie szybko reagować na jego niedoskonałości. Przetarg został ogłoszony na 1 rok. Będzie to okres na podstawie, którego dokonamy analizy czy system jest optymalny i podejmiemy ewentualne działania korygujące. Trzeba nadal apelować na wszelkie możliwe sposoby do Rządu oraz ustawodawców aby zmienili dotychczasowe zasady i podjęli działania zmierzające do rozwiązania tego problemu, który bezpośrednio uderza w kieszeń mieszkańców - podsumowuje Grzegorz Kubiak.